wtorek, 13 czerwca 2017

Czerwcowe Powroty



Jestem .
Gdzie ?
Jestem tutaj .... szepcę , prawie zniknęłam ....
Tam w kącie gdzie cień rzuca stara szafa ?
Tak ale ..... nie podchodź proszę
Dlaczego ? Dobrze , po prostu powiedz co się stało ?
Jestem od grudnia do połowy wypchana !
OCH :( Rozumiem ale .... czy to boli ?
Tak , nie teraz już nie tak bardzo
Wiesz , nie martw się ja nie mam wyhaftowanych oczu a sowa przyszytych guzików a jeszcze lisek nie ma ogonka .... więc wiesz , nie martw się jesteśmy z Tobą. My czekamy na Panią Martę
A co ona może ? Jest nas za dużo !
To nic , ostatnio była nas przeszło setka i zdążyła na czas .
Tak ale teraz ?
Słuchaj słyszałem jak mówiła , że dzisiaj wieczorem oglądając fajny film wszystkie nas skończy :-)
Tak ? To ja nareszcie będę brykała , skakała i ....
Spokojnie , wyjdź teraz proszę .
Dobrze ale ... pprzepraszam Ty nie masz oczu !
Tak .
Jak chcesz możesz mnie pogłaskac :)
Ojej , jesteś osiołkiem :)



Taką konwerację z pewnością przeprowadzałyby maskotki gdyby tylko to była prawda :)
Faktem jest , że cały czas na zmianę szyję , robię bransoletki i fascynatory więc żyję pełną piersią.
Mało tego wyprowadziłam maskotki na opuszczoną i zarośniętą działkę .




Jestem ciekawa Waszego zdania ponieważ jakoś unikałam w maskotkach czerwieni teraz wydaje mi się świetnym pomysłem i wszystko dzięki zamówieniu mojej sąsiadki , która zażyczyła sobie czerwień .
Ja chyba się przekonałam :))
Pozdrawiam Was serdecznie :-)

sobota, 12 listopada 2016

Leśny spacer

W końcu i ja w nawale pracy postanowiłam zrobić sobie przerwę.
Przerwa i tak wiązała się z pracą ale tą częścią bardziej przyjemną a mianowicie ze zdjęciami .
Osiołki i sarenki poszły w las a efekty ich zabawy wyglądają następująco.













Z braku czasu post jest bardzo krótki. Dzisiaj również idę do lasu z resztą maskotek . Miłego weekendu. Pa Pa , buziaczki :-*


niedziela, 23 października 2016

Kochajmy Sarenki

Kiedy sarenki powstawały nie wiedziałam jaki będzie efekt. Długo szkicowałam aby nabrały dziecięcego wyglądu. Chciałam aby maskotki tym razem były typowo dla dzieci.
Mają słodkie pysie i pomponiki . Tym razem w robieniu pomponików dołączyłam do Łukasza więc było fajnie i śmiesznie :)
Oto dwie pierwsze malutkie dziewczynki. Pozostałe trzy nie zostały jeszcze zaproszone na sesję ....




Miała być opowieść ale mam teraz tyle projektów , że nie jestem w stanie pisać a bardzo bym chciała .
Życzę Wam długiej i pięknej niedzieli :-)

sobota, 8 października 2016

Kici Kici Kici

Powróciły kotki. Mam z planie ich z dziesięć i każdy będzie w innym kolorze i z innym naszyjnikiem.
Wyjątkowo szybko i przyjemnie szyte czego nie można powiedzieć o pomponach . Ja po prostu nie lubię ich robić. Robi je nikt inny jak ...Łukasz .
Muszę go zawsze prosić ale ulega ( często tak się dzieje ).








Już uciekam . Mam ręce pełne roboty i sama nie wiem jak się wyrobić ?
Miłego weekendu i słodkich przyjemności ....

piątek, 30 września 2016

Nowe Pomysły

Gonię i to bardzo. Czas się kurczy , zamówienia przybywają a do tego niespodzianki jeszcze wyskakują po drodze i tak już wyboistej.
Mam swój plan szycia. Jest tego dużo ale teraz jeszcze nie jest to nużące , ponieważ w poprzednim tygodniu rysowałam nowe wzory z których jestem bardzo zadowolona.
Powstały sarenki , osiołki , liski i szopy.
W następnym tygodniu będę testowała nowe formy. Do tej pory jestem bardzo zadowolona z sarenek i osiołków a najbardziej obawiam się szopów.
Musiałam długo szkicować te zwierzaki bo szopy mają fajne specyficzne dzióbki , które warto ciekawie podkreślić.
Pierwsze powstały osiołki a z nowych form wyszły śmieszne , sympatyczne mordki.



Na koniec stara forma w nowej odsłonie. Ośliczka Karinka w tkaninie , która bardzo mi odpowiada więc zakupię jej więcej .



Dziękuję za poprzednie komentarze . Jest mi niezwykle miło czytać takie miłe , ciepłe słowa .
Już mamy weekend pełen relaksu i odpoczynku i jeśli ktoś może niech korzysta zapominając o pracy.
Żegnam się wieczorową porą . Dobranoc ...

wtorek, 13 września 2016

ŻYRAFKA ODWIEDZA RENIĘ

Na początku była Renia , śliczna w turkusach rozkochana ..... uwielbiała wstążki i tiulowe spódniczki tak bardzo , że nie potrafiła z nich zrezygnować choć na chwilę .
Pomyślicie niepraktyczne ale Renia potrafiła świetnie sobie radzić przy sprzątaniu , zamiataniu i pieczeniu ciast. Prawdziwa modnisia z tej Reni.
Chcecie ją poznać ?
Oto Renia w swojej tiulowej  spódniczce :




A co się wydarzyło tydzień póżniej ?
Renię Baletniczkę odwiedziła Żyrafka Lerato z Afyki .
Lerato oznacza ,, miłość ,, a nie było na świecie istoty bardziej ciepłej i pełnej miłości niż ona.
Jak przystało na przyjaciółkę Reni ta zakochana jest również w tiulach.




Renia i Żyrafka pojechały już do małej Anastazji . Do tego dziewczyny otrzymały komplet ciuszków - spódniczki i bluzeczki aby mogły być przebierane.
Tak od teraz będę pracowała . To pomysł podrzucony przez mamę Anastazji - Panią Laurę.
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam z całego serca :)
Wam dziewczyny dziękuję za przemiłe komentarze i życząc miłego tygodnia ściskam mocno :-)


sobota, 27 sierpnia 2016

Lisie Opowieści

,,Znalazłam , mam moje ulubione kolory !,, - wykrzyczała Mimi - już wiem co z nich wyczaruję.
Tym właśnie sposobem pracowita lisiczka rozpoczęła swoje prace. Zamierzała zmienić zasłonki w ich nowym domku w brzozie.
Tak , tak zamieszkali w brzozie. Tak dla bezpieczeństwa i może z tęsknoty za szeptem tych maleńkich listków. Mimi nie wiedziała o czym szepcą ale uwielbiała wsłuchiwać się w te dźwięki na wietrze.....
Zmieni również pokrowiec na sofę , znalazła odpowiednie tkaniny a brat pomaluje salon.
Ten czas właśnie , ten czas tworzenia , to coś wyjątkowego pomyślała :)





Mam nadzieję , że podobają się Wam liski w nowych wyjątkowych kolorach i wzorach. Długo ich szukałam jako odpowiedników tych poprzednich w gazętę . Mam nadzieję , że się udało :-)
Jest piękna pogoda więc życzę pięknego wypoczynku.
Ja wracam do Łukasza .