Wszyscy uwielbiamy choinki , każdy jej rodzaj , kolor bo bywają różne a w naszych domach również przybierają najróżniejsze formy dlatego postanowiłam poświęcić specjalny post temu szczególnemu tematowi.
Moje choinki są kobiece i proste i mogłyby mieć wiele twarzy dlatego skupiłam się jedynie na kliku kolorach powielanych konsekwentnie i reszcie dekoracji ale o tym kiedy indziej :)
Choinki inspirowane klimatami skandynawskimi :
Choinki babcine w romantycznym wydaniu ale ciągle proste :
Dziękuję , że mnie odwiedzacie tutaj . Widzę jak wszystkie jesteśmy zapracowane ale jednakowo zainspirowane świątecznym tematem tworzymy dla siebie i naszych bliskich. Niech w ten czas sprzyja nam los ........ :-*
sobota, 28 listopada 2015
niedziela, 15 listopada 2015
Ashura i jej towarzysze
Tak jak wcześniej wieść niosła o samotności pewnej pięknej żyrafki nie musimy już się martwić tym faktem....Jak można się było domyślić rodzina zaczęła się do niej powoli wprowadzać .
Okazało się , że jej siostra Ashura nie mogła już dłużej żyć bez jej towarzystwa.
W pośpiechu pakowała się tak szybko , że zapomniała płaszczyka , zapomniała również szaliczka .....
Przywiozła tyle pięknych prezentów aby mogły założyć własną farmę.
Przygotowała nawet upominki świąteczne , resztę prac wykonają wspólnie tak jak kiedyś , kiedy były małe :-)
Pewnie Adesina zaopiekuje się nią ale póki co przybiegły do nich reniferki. Czy już przedsmak świąt nastał ? Hm..... jak to jest możliwe ?
Uszyły tyle ozdób świątecznych na choinkę i na stół , nie próżnowały ....
Okazało się , że jej siostra Ashura nie mogła już dłużej żyć bez jej towarzystwa.
W pośpiechu pakowała się tak szybko , że zapomniała płaszczyka , zapomniała również szaliczka .....
Przywiozła tyle pięknych prezentów aby mogły założyć własną farmę.
Przygotowała nawet upominki świąteczne , resztę prac wykonają wspólnie tak jak kiedyś , kiedy były małe :-)
Pewnie Adesina zaopiekuje się nią ale póki co przybiegły do nich reniferki. Czy już przedsmak świąt nastał ? Hm..... jak to jest możliwe ?
Uszyły tyle ozdób świątecznych na choinkę i na stół , nie próżnowały ....
Zrobiły ich 20 ale już dosyć przynudzania , następnym razem pokażą inne ozdoby świąteczne , pracusie :D
Dla Was pracusie żyrafki życzą powdzenia i dziękują za chwilę poświęconej uwagi :)
niedziela, 8 listopada 2015
Żyrafa Adesina
Witajcie w dalekim kraju , w którym królują dzikie zwierzęta. Kochamy je i podziwiamy a desenie przypominające ich skórę czy sierść są często naszą inspiracją.
Kilkakrotnie przymierzałam się do tworzenia żyrafki i w końcu wyobraziłam ją sobie tak jak chciałam. Wzięłam ołówek i narysowałam jej profil , który stwierdzam , że jest idealny i zgodny z moimi wyobrażeniami.
Żyrafka chciałam aby miała jeszcze grzywę krótko ściętą ale póki co zadowoliłam się taką wersją.
Mam nadzieję , że Wam również przypadnie do gustu.
Adesina ( ona otwiera drogę - afr.) i w tym przypadku tak do tego podeszłam. Zamierzam zmienić coś w moich zwierzakach. Już na pewno nie będą prostymi stworkami :))
Kilkakrotnie przymierzałam się do tworzenia żyrafki i w końcu wyobraziłam ją sobie tak jak chciałam. Wzięłam ołówek i narysowałam jej profil , który stwierdzam , że jest idealny i zgodny z moimi wyobrażeniami.
Żyrafka chciałam aby miała jeszcze grzywę krótko ściętą ale póki co zadowoliłam się taką wersją.
Mam nadzieję , że Wam również przypadnie do gustu.
Adesina ( ona otwiera drogę - afr.) i w tym przypadku tak do tego podeszłam. Zamierzam zmienić coś w moich zwierzakach. Już na pewno nie będą prostymi stworkami :))
Obdarowałam ją futrzanym kołnierzem aby nie czuła się źle podczas zimnych nocy a myślami wracała do swoich bliskich , którzy niebawem już będą razem z nią wieść życie pełne radości....
Pysio ma troszkę Reni ale forma była stworzona od początku więc tak jako wyszło :)
Dziękuję , że pamiętacie o tym miejscu. Jestem szczęśliwa z każdego komentarza i odwiedzin. Cieszę się , że skrupulatnie pomimo coraz krótszego dnia staram się regularnie pisać tutaj posty.
Mam nadzieję , że to co mam w planach uda się a Wam życzę spełnienia zamierzeń krok po kroku i nowych marzeń :D
środa, 4 listopada 2015
Skąd przyszłaś , kim jesteś i dokąd zmierzasz ?
Już tyle takich pytań padało ... ale ja muszę skrócić te napływające myśli!
Za miesiąc zbliża się termin MTP i czas mojego wzmożonego wysiłku.
Dwanaście koni , dwadzieścia reniferków , sześć Reni , dwanaście sówek ..... Głowa puchnie a ręce więdną :))
Dla Was mam tylko jedną Myszkę do pary z naszą poprzedniczką w zgrabnej sukience z jersey'u.
Lulu wita nas w ten jesienny czas , pełen rudości i początkowego uśpienia oraz osobliwego , kapryśnego światła.
Za miesiąc zbliża się termin MTP i czas mojego wzmożonego wysiłku.
Dwanaście koni , dwadzieścia reniferków , sześć Reni , dwanaście sówek ..... Głowa puchnie a ręce więdną :))
Dla Was mam tylko jedną Myszkę do pary z naszą poprzedniczką w zgrabnej sukience z jersey'u.
Lulu wita nas w ten jesienny czas , pełen rudości i początkowego uśpienia oraz osobliwego , kapryśnego światła.
Myszka jest niewielkich rozmiarów ale jakże pocieszna .
Podziękowań nastał czas.... Jeszcze się odezwę i zapytam o ulubione kolory.
Czy dobrze wybrałam neutralne beże ?
Nie przedłużam i dziękuję szeptem .......
czwartek, 29 października 2015
Powrót Pana Lisa
Nareszcie ...... powrócił Pan Lis i jego przodkowie. Zadanie nie należało do łatwych z uwagi na braki towarowe i ramy czasowe , które kurczyły się bardziej niż powinny.
Do tego wszystkiego doszedł jeszcze brak największy - słońca!
Ze słońcem wiążą się inne tematy a najważniejszy jest taki , że po zmianie czasu nie ma możliwości zrobienia zdjęć pozostałych zwierzątek.
W domu Luny i Lulu namnożyło ich się co niemiara ale kiedy wracam do domu po pracy jest już ciemno i brzydko co niestety mnie bardzo irytuje :(
Nowe Lisy uszyte zostały z odnalezionych tkanin , które wydawały mi się stracone ale tu skrawek i tam skrawek uczynił ..... lisa :)
Do tego wszystkiego doszedł jeszcze brak największy - słońca!
Ze słońcem wiążą się inne tematy a najważniejszy jest taki , że po zmianie czasu nie ma możliwości zrobienia zdjęć pozostałych zwierzątek.
W domu Luny i Lulu namnożyło ich się co niemiara ale kiedy wracam do domu po pracy jest już ciemno i brzydko co niestety mnie bardzo irytuje :(
Nowe Lisy uszyte zostały z odnalezionych tkanin , które wydawały mi się stracone ale tu skrawek i tam skrawek uczynił ..... lisa :)
Po jakimś czasie znalazłam jeszcze tę tkaninę , która ponownie nie ma swojej kontynuacji ( czyżby był to pech ?)
Dlaczego kiedy znalazłam substytut tkaniny w nadruk gazety nową wycofano ?
W każdym razie odnalezione zastępstwo wygląda tak ....
Jako , że nic nie trwa wieczne odnalazłam kolejny zamiennik , który jest w stałej sprzedaży , co mnie ucieszyło . Dzięki temu powstały takie Liski .
Nie ukrywam , że jestem trochę znudzona tym , że tkaniny znikają w momencie decyzji z mojej strony , że z nich szyję Liski!
Wkrótce zaprojektuję swój wzór i zamówię go baaaaardzo dużo - nie będzie opcji wycofania i to jest na plus :D
Bardzo dziękuję moim stałym bywalcom oraz gościom , którzy przeszli na tę stronę ,,księżyca ,, , jest to bardzo miłe i dlatego już wkrótce będę mogła się odwdzięczyć , kążdej z Was po kolei :))
Teraz - dziękuję :)
piątek, 23 października 2015
Gdzie mieszkają sowy ?
Na pytanie gdzie mieszkają kolorowe sowy mogę odpowiedzieć śmiało , że nad rzeką w starym i wysokim drzewie.
Codziennie ubrane w swoje strojne szaty zlatują się by posiedzieć wspólnie na gałęzi wysoko z dala od ziemi z czystej przezorności. Chyba nie chciałybyście widzieć którejś z nich w paszczy jakiegoś psa ?
Sowa z niebieskiego ogrodu przylatuje zawsze pierwsza , jako ta najważniejsza . Zwiedziła cały świat i jest niezwykle mądra.
Zawsze modna i zadbana , nigdy nie pozwala sobie na byle jakość więc nie zadowala się zwykłymi błyskotkami. Ostatnio była u swojej siostrzenicy w Paryżu i teraz z tej okazji przywiozła dziewczynom kilka drobiazgów. W końcu to tylko prowincja !
Srebrzysta sowa jest zakochana w klasyce i stonowanych barwach . Jej motto to też klasyk : ,, mniej znaczy więcej ,,
Ach te dziewczyny , każda ma swój świat i właśnie tutaj się spotykają....
Sowa z różanego ogrodu ..... cóż siostra naszej elegantki Paryżanki ale ma troszkę inne podejście do życia. Owszem , lubi być modna ale nie musi bo nie zawsze jest taka potrzeba :-)
Brawo Pani Niebieska !
A co możemy powiedzieć o ostatniej ?
Czy ktoś zapytany zgadłby sam ?
Może są jakiej pomysły ?
Ciekawe......
Dziękuję , że poszłyście za mną tutaj :-) Cieszę się z wielu powodów. Mam teraz więcej sił aby pisać bo przecież też o to chodziło a szyję ciut mniej , ciut ciut przez co lepiej wypoczywam.
Mam obecnie 10 sówek w domu. Już się nie mieszczę ale cóż począć ?
Życzę Wam pięknego wieczoru z ciepłym kakao przy kominku. Ja nie mam ani jednego ani drugiego więc zrobiłam sobie zieloną herbatę z ananasem i włączyłam ogrzewanie.
Dobrej nocy moje drogie blogowe koleżanki :-*
niedziela, 18 października 2015
Dlaczego LuLu .....
Na początku była Luna , która miała w sobie wszystko , przez co nie była spójna.
Dlaczego nie stworzyć dwóch osobnych miejsc dla różnych działań ?
Skoro była Luna należało stworzyć jej bliźniaczą siostrę tak różną a tak podobną .....
Tak powstała Lulu - Myszka , która wzięła udział w sesji z siostrą.
Obie poszły gdzieś w świat dlatego musiałam przygarnąć nową myszkę , która cierpliwie czeka na swoja towarzyszkę.....
Oto Lulu
Dlaczego nie stworzyć dwóch osobnych miejsc dla różnych działań ?
Skoro była Luna należało stworzyć jej bliźniaczą siostrę tak różną a tak podobną .....
Tak powstała Lulu - Myszka , która wzięła udział w sesji z siostrą.
Obie poszły gdzieś w świat dlatego musiałam przygarnąć nową myszkę , która cierpliwie czeka na swoja towarzyszkę.....
Oto Lulu
Życzę Wam miłej niedzieli i lecę szyć Lunę ( LuLu nie może wiecznie być sama )
Subskrybuj:
Posty (Atom)